Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Facebook

24.02.2015

Granica cienka, ale bardzo istotna

Pomiędzy wydatkami, które mają związek z prowadzoną działalnością gospodarczą, a tymi o charakterze osobistym, granica jest niezwykle cienka a niejednokrotnie niestety również i płynna. Przekonują się o tym zwłaszcza osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

Definicja kosztów uzyskania przychodów jest – jak wszyscy wiemy – bardzo szeroka. Z jednej strony, to dobrze, wiele wydatków można dzięki do tych kosztów zaliczyć. Z drugiej  - niestety – tak dobrze już nie jest.  Nie jest bowiem do końca jasne, co tak naprawdę ma związek z działalnością, co jest poniesione w celu uzyskania przychodu, a co służy zabezpieczeniu albo zachowaniu źródła przychodów. W przypadku osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą dodatkowo pojawia się kwestia wydatków o charakterze osobistym, które z oczywistych względów nie mogą być zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Przykładem może być chociażby kwestia rozliczania ubezpieczenia od utraty przychodów, którą opisujemy dzisiaj w tekście Czy polisa ubezpieczeniowa od utraty dochodu może być kosztem podatkowym? Izba Skarbowa w Katowicach stwierdziła, że wydatek poniesiony na dobrowolne ubezpieczenie w celu zabezpieczenia się na wypadek całkowitej okresowej niezdolności do pracy wskutek choroby lub nieszczęśliwego wypadku nie jest poniesiony w celu osiągnięcia przychodu z prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej. Nie można też stwierdzić, że wydatek ten przyczyni się do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów.

Podobnych wątpliwości przedsiębiorcy mają całe mnóstwo i w wielu przypadkach odpowiedź, czy poniesiony wydatek jest kosztem podatkowym, czy też ma charakter osobisty i kosztem być nie może, nie jest już niestety taka oczywista.

Przykładem może być chociażby przypadek pewnego przedsiębiorcy - patomorfologa, który w celu świadczenia usług i prowadzenia działalności mniej więcej raz na pół roku musiał kupować nowe okulary. Przy ciągłej pracy przy mikroskopie szkła szybko mu się zużywały, a i same oczy też się męczyły. Przedsiębiorca miał nadzieję, że wydatki na zakup okularów będzie mógł zaliczać do kosztów uzyskania przychodów. Z jego stanowiskiem nie zgodził się jednak dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy, który w interpretacji nr ITPB1/415-599/14/AK z 21 sierpnia 2014 r. uznał, że wydatki uwarunkowane stanem zdrowia osoby prowadzącej działalność gospodarczą należą do wydatków o charakterze osobistym. W sytuacji zaistnienia wady wzroku, czy też jej pogłębiania się, osoba fizyczna jest zmuszona do poczynienia zakupu szkieł korekcyjnych niezależnie od tego czy prowadzi działalność gospodarczą, czy też działalności takiej nie prowadzi. Tak więc, bezpośrednim celem, jaki jest związany z ponoszeniem tego rodzaju wydatków, jest ochrona wzroku, a nie osiągnięcie przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Fakt, że przedsiębiorca używał tych okularów tyko i wyłącznie w pracy był dla organu podatkowego bez znaczenia.

Organy podatkowe szerokie pole do popisu w uznawaniu wydatków za osobiste mają zwłaszcza w przypadku studiów, szkoleń, dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych czy nawet uczestnictwa w kursach językowych.

Czasami dochodzi również do absurdów. Idealnym przykładem będzie interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 30 kwietnia 2010 r. nr IBPBI/1/415-170/10/KB. Pisaliśmy o niej jakiś czas temu. Wnioskodawczyni prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą (biuro rachunkowe) w prywatnym budynku jednorodzinnym. Kupiła psa, którego planowała oddać na specjalistyczne szkolenie obronne. Pies ten miał służyć ochronie przedsiębiorczyni i jej pracowników, a także majątku wykorzystywanego w prowadzonej przez nią pozarolniczej działalności gospodarczej. Dyrektor IS stwierdził, że podatniczka mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej wydatki związane z utrzymaniem zakupionego psa, tj. wydatki na jego zakup, wyszkolenie, wyżywienie, opiekę weterynaryjną i szczepienia, lecz jedynie w takiej części, w jakiej pies ten będzie wykorzystywany na potrzeby prowadzonej działalności, a nie dla celów prywatnych. Podkreślił, że to na podatniczce, jako odnoszącej korzyść z faktu zaliczenia wskazanych we wniosku wydatków do kosztów uzyskania przychodu, ciążył obowiązek wykazania w jakiej części wydatki te miały związek z prowadzoną przez nią pozarolniczą działalnością gospodarczą oraz obowiązek ich właściwego udokumentowania.

Wyjaśnienia kwestii rozliczania wydatków związanych z posiadaniem psa wydają się dość śmieszne i trochę chyba niemożliwe do zrealizowania. Oczywistym jest, że kosztem podatkowym są wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Jak jednak rozliczyć wydatki na psa, który chroni zarówno firmę i mieszkania prywatne przedsiębiorcy, w którym ta firma się znajduje? Urząd skarbowy nakazał w takim przypadku wykazać podatnikowi, w jakiej części wydatki na psa dotyczą firmy, i tylko tę część zaliczyć do kosztów. Szkoda tylko, że nie powiedział, jak tego dokonać. Wydaje się, że komplikowanie rozliczeń podatkowych w tym przypadku jest całkowicie nieuzasadnione. Czy nie prościej byłoby pozwolić przedsiębiorcy zaliczyć całość wydatków na psa do kosztów podatkowych?
Nie da się przecież założyć, że pies chroni firmę tylko w godzinach jej otwarcia przez osiem godzin dziennie, a potem udaje się do domu, na kanapę i śpi. Po godzinach pracy firma zresztą nie znika i często jeszcze bardziej podatna jest na włamania, czy kradzieże. Wydaje się, że istnieje chyba tylko jeden właściwy sposób na stwierdzenie, kiedy pies chroni firmę, a kiedy część prywatną przedsiębiorcy. Może podatniczka powinna poprosić swojego psa, by prowadził swoją własną ewidencję szczeknięć i warknięć i by oznaczał w niej, które interwencje dotyczyły firmy, a które mieszkania?

A może zastanawiając się, czy dany wydatek ma charakter osobisty, czy jednak jest związany z prowadzoną działalnością, prościej byłoby odpowiadać sobie na pytanie, czy dany wydatek byłby poniesiony, gdyby nie firma? Jeśli tak, ma on związek z działalnością i może być kosztem, jeśli nie, ma charakter osobisty i kosztem nie jest. Czy nasz przykładowy patomorfolog kupowałby specjalne okulary, gdyby nie prowadził firmy, z pewnością nie. Trudno zatem uznać jego zakupy za osobiste.

Krzysztof Koślicki
redaktor naczelny
www.podatki.biz

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz