Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Aktualności:

wszystkie aktualności »

Artykuły: Interpretacje podatkowe, interpelacje poselskie, wyjaśnienia MF

14.09.2009

Szara strefa kwitnie, ministerstwo wierzy w przepisy

Zapytanie nr 4376 w sprawie pobierania podatków z tytułu sprowadzania do Polski używanych samochodów od legalnych importerów oraz od osób indywidualnych

Szanowny Panie Ministrze!

Otrzymałam bardzo niepokojącą informację od właścicieli warsztatów samochodowych prowadzących import samochodów używanych, którą przedstawiam poniżej:

Legalny importer i legalny warsztat samochodowy nie mają prawa funkcjonować w RP w wyżej wymienionej branży, gdyż kolejne rządy począwszy od roku 2004 zrobiły wszystko, aby rozrosła się szara strefa w imporcie samochodów używanych i powypadkowych. Oto przykład: legalny importer kupuje samochód dostawczy, powiedzmy dwuletni, powypadkowy, leasingowany, o uszkodzeniach blacharskich i lakierniczych. Płaci około 8 tys. euro, czyli jakieś 45 tys. zł netto.

Niemiecki kontrahent kupił go z firmy ubezpieczeniowej w cenie brutto i od zysku płaci podatek, nalicza swoją marżę i otrzymuje zwrot MWST 19%.Transakcja jest zanotowana w INTRASTAT i skierowana do Polski, więc możliwości zmiany faktury nie ma. Transport do RP w takiej sytuacji wykonuje firma kupująca, zatrudnia do tego celu kierowcę, płaci mu pensję, odprowadza podatek, ZUS itd. Koszt transportu dla potrzeb własnych ok. 1500 zł. W polskiej firmie następuje obsługa i naprawa, której koszt to około 3 tys. zł. Firma zatrudnia mechanika, blacharza itd. Następnie firma polska sprzedaje auto, zarabia około 4 tys. zł minus 18% podatku dochodowego, czyli około 750 zł, oraz nalicza VAT narastająco, który wynosi około 10 tys. zł. Suma odprowadzonych do urzędu skarbowego pieniędzy – około 11 tys. zł z jednego auta. Jest to auto powypadkowe, naprawione w
legalnym warsztacie, przez legalnie zatrudnionych pracowników, z gwarancją i relatywnie tanio.

Natomiast osoba indywidualna orientująca się w temacie i niemająca nic do stracenia robi inaczej:

negocjuje z obywatelem niemieckim cenę, często on sam chce wystawić bardzo niską fakturę i zapłacić