Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Facebook

01.09.2015

VAT na e-booki, czyli ile książki w książce?

Od kilku lat co kilka miesięcy powraca dyskusja na temat ujednolicenia podatku od towarów i usług na książki wydane tradycyjnie i elektronicznie. Wyższa stawka VAT na e-booki może bowiem powodować ich niezbyt dużą popularność. Być może jednak problem leży zupełnie gdzie indziej.

W aktualnym stanie prawnym książki tradycyjne, wydane w formie papierowej, opodatkowane są obniżoną stawką VAT – 5 proc. Książki elektroniczne opodatkowane są natomiast według stawki podstawowej – 23 proc. Ta różnica nie jest cechą wyłącznie polskiego prawa podatkowego. Rozróżnienie stawek w zależności od formy wydania książki nakazuje bowiem prawo Unii Europejskiej.

Niemniej jednak co pewien czas pojawia się dyskusja, czy takie rozróżnienie i nakładanie różnych stawek podatkowych w zależności od tego, czy książka jest z papieru, czy też można ją czytać w wersji elektronicznej, jest w ogóle uzasadnione. Książka to książka i nie ma znaczenia, w jakiej formie została wydana. Ma służyć do czytania i tyle. Czy książka, której nie można fizycznie dotknąć i przewrócić szeleszczących kartek, jest książką czy już nie? Od lat trudno znaleźć na to, jak się wydaje, łatwe pytanie jednoznaczną odpowiedź.

Patrząc przez pryzmat legislacji UE, trzeba niestety przyznać, że taka książka, która nie ma fizycznego aspektu i istnieje tylko elektronicznie, książką już nie jest, co oznacza, że trzeba ją opodatkować według podstawowej (czyt. najwyższej) stawki VAT.

Dwa państwa europejskie zdecydowały się nawet na pewną samowolkę i obniżyły VAT na e-booki. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał jednak, że Luksemburg oraz Francja nie mogą stosować obniżonej stawki VAT na książki elektroniczne. Stawka obniżona może być bowiem stosowana wyłącznie wobec czynności polegających na dostawie książki mającej formę nośnika fizycznego. Takiej funkcji – jak stwierdził Trybunał – nie pełni wsparcie fizyczne w postaci np. komputera, smartfona czy czytnika e-booków, bez których nie można czytać książki elektronicznej. Zdaniem TSUE komputer czy czytnik nie są elementami dostawy książki elektronicznej. Nie można więc uznać, że e-book znajduje się na nośniku fizycznym.

Druga strona sporu też ma oczywiście swoje racje. Pisaliśmy niedawno w Aktualnościach, że zdaniem branży wydawniczej przedmiotem transakcji jest głównie treść książki, a forma przekazu nie powinna mieć decydującego – jak jest to aktualnie – znaczenia przy naliczaniu podatku od towarów i usług. Tym samym VAT na książki, czy to papierowe, czy to elektroniczne, powinien być taki sam. Branża oskarża legislatorów, że blokują rozwój książek elektronicznych właśnie poprzez wysoki VAT i niechęć do jego obniżenia. Przez wyższą stawkę podatku książka elektroniczna nie może być tańsza. Kosztuje niemal tyle samo, co papierowa. Różnice w cenie, jeśli są, to raczej niezbyt duże. 

Warto jednak na kwestię cen książek spojrzeć nie tylko z perspektywy VAT. Nie da się ukryć, że koszt produkcji, dystrybucji, sprzedaży książek elektronicznych jest nieporównywalnie niższy niż książek tradycyjnych. Nie płaci się przecież za druk, transport, pakowanie, magazynowanie. Koszty samej wysyłki do klienta też przecież są minimalne. Argumenty, można powiedzieć, banalne. Może zatem wysokim cenom książek elektronicznych wcale nie jest winna stawka VAT, tylko nadmierna pazerność wydawców? Skoro produkcja e-booków kosztuje znacznie mniej, czy chociażby z tego względu nie powinny one kosztować mniej? Ponadto, jeśli e-book i książka papierowa kosztują tyle samo, a do czytania książek elektronicznych, aby było ono wygodne, potrzebny jest jeszcze czytnik, wydaje się, że książki elektroniczne wielkiej popularności raczej nie osiągną, i to – jak się okazuje – wcale nie z powodu wyższej stawki VAT.

Krzysztof Koślicki
redaktor naczelny
www.podatki.biz

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz