Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Facebook

06.09.2016

Ulgi podatkowe można zlikwidować?

Jako podatnicy zgadzamy się pewnie wszyscy, że prawo podatkowe jest trudne, nadmiernie skomplikowane i niejednoznaczne. Niemal każdy przepis można zinterpretować na różne sposoby. Minister Finansów uważa jednak zupełnie inaczej. Prawo jest proste, wątpliwości nie ma, a interpretowanie zasad prawnych ma tylko jedno oblicze – fiskalne. A może należałoby jeszcze zlikwidować ulgi podatkowe?

Od początku roku obowiązuje zupełnie nowa w polskich realiach zasada, zgodnie z którą wątpliwości podatkowe należy rozstrzygać na korzyść podatnika. Przypomnijmy, że w myśl art. 2a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 613, z późn. zm.) niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa rozstrzyga się na korzyść podatnika.

Po kilku miesiącach obowiązywania zasady o rozstrzyganiu wątpliwości, okazuje się, że organy podatkowe, interpretując przepisy, żadnych wątpliwości nie mają. Jak wynika bowiem z danych zebranych przez firmę doradczą Grant Thornton, przez pierwszych sześć miesięcy (styczeń–czerwiec 2016 r.) obowiązywania klauzuli nie zanotowano żadnego przypadku, kiedy to urząd skarbowy rozstrzygnąłby wątpliwość na korzyść podatnika. W raporcie Grant Thornton czytamy, że w tym okresie resort finansów wydał łącznie 17 524 indywidualne interpretacje podatkowe. W 192 przypadkach (wydaje się, że i tak to zdecydowanie za mało) podatnicy wnioskowali o zastosowanie klauzuli i wykazywali niejednolitą linię orzeczniczą dotyczącą danego wniosku. W ani jednej sytuacji resort finansów nie wydał pozytywnego dla podatnika rozstrzygnięcia, a jakiekolwiek odniesienia do zasady in dubio pro tributario pojawiły się w uzasadnieniach zaledwie trzy razy. O raporcie pisaliśmy tutaj.

Rzeczywistość, można śmiało powiedzieć, wspaniała. Prawo jest tak jasne i precyzyjne, że nie ma żadnych niedających się usunąć wątpliwości. Praktyka jest jednak zupełnie inna. Każdy z nas niemal jednym tchem potrafi wskazać wiele istotnych punktów zapalnych na linii fiskus–podatnik. Wymienić wypada chociażby kwestię rozliczania świadczeń nieodpłatnych, kwalifikowania wydatków do kosztów reklamy i reprezentacji, odliczania VAT od samochodów służbowych czy wreszcie odróżniania wydatków osobistych od tych, które mają związek z prowadzoną działalnością gospodarczą i mogą być kosztem uzyskania przychodów.

Szukając odpowiedzi na pytanie, jak właściwie powinien wyglądać system podatkowy, żeby był przyjazny dla podatnika, a jednocześnie zapewniał dochody budżetowe państwu i był przy tym sprawiedliwy dla wszystkich, słuszne wydaje się stwierdzenie, że krokiem w dobrym kierunku mogłaby się okazać likwidacja ulg i odliczeń. Poteoretyzujmy trochę.

Warto zastanowić się, czy ulgi podatkowe rzeczywiście spełniają swoją funkcję? Jeśli nie, to może powinny zostać całkowicie zlikwidowane? W zamian za to podatki mogłyby zostać obniżone. Rozwiązanie może wydawać się proste, ale takie rozwiązania są przecież najlepsze.

Podatki są jednym z narzędzi interwencjonizmu państwowego. W teorii prawa podatkowego wskazuje się na trzy funkcje podatków. Są nimi funkcje: fiskalna, redystrybucyjna i stymulacyjna. Podstawową funkcją – jak łatwo się domyślić – ma być funkcja fiskalna: zapewnianie dochodów państwu. Dwie pozostałe funkcje mają charakter niefiskalny. Mogą prowadzić do pobudzania pewnych działań podatników lub też – odwrotnie – powodować, że podatnicy pewne czynności wykonują rzadziej. Poprzez odpowiedni system podatkowy państwo może – przynajmniej w teorii – w optymalny dla siebie sposób wpływać na zachowania podatników.

Tylko czy te ulgi rzeczywiście są potrzebne? Może jest tak, że ulgi przynoszą więcej szkody niż pożytku? Może są tylko furtką do – nazwijmy to ładnie – niepłacenia podatków i powodują nadmierne koszty i obciążenia budżetów podatników, ale i kasy państwa?   

Czy to, że kiedyś można było odliczać wydatki remontowe faktycznie przyczyniło się do rozwoju mieszkalnictwa? Czy możliwość zaoszczędzenia na podatku i skorzystania z ulgi prorodzinnej naprawdę powoduje, że mamy więcej dzieci? Czy to, że można było odliczyć wydatki na internet, rzeczywiście spowodowało, że więcej osób korzystało z sieci? Czy korzystaliście Państwo z internetu tylko dlatego, że wydatki poniesione na ten cel można było odliczyć? Sam ustawodawca przyznał zresztą, że ulga internetowa nie spełniała swojej funkcji, dlatego postanowiono ograniczyć możliwość korzystania z niej. W sytuacji niemalże całkowitej likwidacji ulgi internetowej państwo nie dało niestety podatnikom niczego w zamian. Nie da się ukryć, że chodziło zatem jedynie o pośrednią podwyżkę podatków i o zagwarantowanie wyższych wpływów do budżetu.

Idąc dalej, może warto zatem zlikwidować wszystkie ulgi? Po całkowitej likwidacji ulg i zwolnień w podatku dochodowym dobrym rozwiązaniem byłoby obniżenie stawek podatkowych. Niższe podatki z pewnością byłyby zachętą do wyjścia z szarej strefy. Mogłoby się zatem okazać, że na uproszczeniu systemu podatkowego i obniżeniu podatków budżet państwa by zyskał.

Rozbudowany system podatkowy w części dotyczącej ulg i zwolnień pociąga za sobą wiele konsekwencji. Po pierwsze, powoduje znaczny wzrost kosztów pośrednich związanych z uiszczaniem podatku. Do drugie, wprowadzenie ulg w jednej dziedzinie musi wywołać i oczywiście wywołuje wyższe opodatkowanie innych aspektów. Po trzecie, stosowanie i interpretowanie prawa jest ryzykowne. Często przecież jakiś przepis każdy czytający rozumie inaczej. Poza fiskusem, oczywiście, bo ten – jak się okazuje – twierdzi, że wątpliwości, zwłaszcza tych niedających się usunąć, po prostu nie ma. Po czwarte wreszcie, istnienie ulg znacząco wpływa na administrowanie całym systemem podatkowym. Nadmiernie rozbudowane stwarzają bowiem wiele trudności organom zajmującym się poborem podatków.

Może zatem to jest kierunek zmian, który polski ustawodawca powinien wziąć pod uwagę? Zlikwidować ulgi i obniżyć podatki. Korzyści z pewnością byłyby odczuwalne i to nie tylko przez podatników, ale również przez budżet państwa.

Krzysztof Koślicki
redaktor naczelny
www.podatki.biz

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz