Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Facebook

15.12.2015

Klauzula obejścia prawa. Nie będzie optymalizacji?

Najprawdopodobniej w przyszłym roku wejdą w życie przepisy zapobiegające obchodzeniu opodatkowania. Czy w takim razie zakazane zostaną wszystkie transakcje, które mogą obniżyć należny do zapłacenia podatek?

Już w połowie zeszłego roku pojawiła się idea wprowadzenia do Ordynacji podatkowej przepisu mającego ograniczyć stosowanie optymalizacji podatkowej i takich rozwiązań, które miałyby na celu obniżenie podatku. Nowy minister finansów Paweł Szałamacha postanowił wrócić do pomysłu tzw. klauzuli obejścia prawa. Wygląda na to, że regulacja zostanie wprowadzona w życie w przyszłym roku. Dokładna data nie jest jeszcze znana, ale spodziewać się można, że jeśli obecnemu ustawodawcy będzie na tej klauzuli szczególnie zależało, prace nad jej wprowadzeniem nie powinny trwać długo.

Nowe narzędzie, jakim będzie właśnie wspomniana klauzula, ma pozwolić organom podatkowym i organom kontroli skarbowej zakwestionować takie biznesowe działania, co do których istniałoby podejrzenie, że zostały zawarte tylko w celu obniżenia podatku. Na cenzurowanym z pewnością znajdą się wszystkie transakcje zawierane z podmiotami zagranicznymi, szczególnie między firmami powiązanymi. Wydaje się, że pod lupę ustawodawca weźmie również wszelkiego typu usługi niematerialne. Te, jak wiemy, najtrudniej uzasadnić i ekonomicznie wycenić.  

Dzisiaj nie wiadomo jeszcze do końca, jaki kształt przybiorą zmiany w przepisach Ordynacji podatkowej. Nie da się jednak nie zauważyć, że planowane regulacje będą miały wpływ na rozliczenia podatkowe i możliwości korzystania z optymalizacji podatkowej. W skrajnych przypadkach urzędnicy będą mogli podważyć właściwie każdą umowę. O każdej bowiem transakcji będą przecież mogli powiedzieć, że została zawarta jedynie w celach optymalizacyjnych i że podatnikowi chodziło tylko i wyłącznie o to, by zapłacić niższy podatek. Aż strach pomyśleć, co będzie w sytuacji, gdy komuś przyjdzie do głowy unieważnić transakcję zakupu spinaczy czy papieru, stwierdzając, że podatnik papieru i spinaczy nie potrzebuje, a kupił je tylko po to, by podwyższając koszty uzyskania przychodu, mieć niższy dochód i w rezultacie zapłacić niższy podatek dochodowy.

Niepłacenie podatków i celowe przed nimi uciekanie jest naganne i powinno być piętnowane. To nie ulega wątpliwości. Optymalizowanie rozliczeń nie może jednak być traktowane jako przestępstwo. Czy idąc torem myślenia ustawodawcy, powinno się w takim razie zlikwidować wszystkie zryczałtowane formy opodatkowania PIT? Wiadomo przecież, że w niektórych przypadkach, rozliczając PIT w oparciu o ryczałt od przychodów czy kartę podatkową, płacimy niższy podatek niż według zasad ogólnych. Wybór karty jest zatem formą optymalizacji. Co więcej, często wybieramy te zryczałtowane formy opodatkowania właśnie po to, by płacić niższy podatek. Czy po wejściu w życie nowych przepisów to będzie kwestionowane przez organy podatkowe? A co, gdy skorzystamy z jakiejś ulgi, przyspieszonej czy jednorazowej amortyzacji? Czy również wtedy podpadniemy fiskusowi?

Wątpliwe się wydaje, że ustawodawca będzie w stanie rzetelnie, a nie tylko poprzez pryzmat dochodów budżetowych, oceniać zawierane przez podatników transakcje. Tworząc te nowe przepisy, nie powinien zapominać, że działalność gospodarczą prowadzi się we własnym imieniu, na własny rachunek i na własne ryzyko, a optymalizacja, prowadzona zgodnie z prawem, nie jest z założenia przestępstwem.

Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z definicją zawartą w Słowniku języka polskiego PWN optymalizacja to organizowanie jakichś działań, procesów itp. w taki sposób, aby dały jak największe efekty przy jak najmniejszych nakładach, lub poszukiwanie (…) najlepszego, ze względu na wybrane kryterium, rozwiązania danego zagadnienia gospodarczego, przy uwzględnieniu określonych ograniczeń. Podatnik, który próbuje zorganizować się w taki sposób, aby płacić jak najmniejsze podatki, nie jest przestępcą i nie może być jak przestępca traktowany.

Odróżnić jednak musimy optymalizację, która z założenia musi być przeprowadzana w oparciu o legalne metody wynikające z obowiązujących przepisów podatkowych, od działań nielegalnych. Optymalizacja podatkowa nie może zatem polegać na nieujawnianiu dochodów, sztucznym transferowaniu dochodów do państw, w których płaci się niskie podatki czy chociażby nierealnym zawyżaniu kosztów uzyskania przychodów. Wykorzystywanie rozwiązań, które są dopuszczone w ustawach podatkowych, mimo że prowadzą do tego, że zapłacimy niższy podatek, nie jest niczym złym. O ile wszystkie nasze optymalizacyjne działania mają swoje potwierdzenie w obowiązującym prawie, wszystko jest w porządku. Podatnik ma bowiem rozliczać się tak, jak chce. I dopóki działa zgodnie z prawem, jest to jego sprawa i nikomu nic do tego. A że przez to zapłaci niższy podatek i budżet państwa dostanie mniej? Bardzo dobrze. O to właśnie ma chodzić w optymalizacji.

Trafnie zauważył Rafał A. Nawrot w książce „Szkodliwa konkurencja podatkowa” (Wydawnictwo Difin, 2011), że podstawowym zadaniem prawa o przeciwdziałaniu szkodliwej konkurencji podatkowej powinno być zwalczanie jej kwalifikowanej postaci, zaś wykorzystywanie szkodliwej konkurencji podatkowej sensu stricte powinno być przedmiotem kontroli odpowiednich organów aparatu skarbowego, a nie restrykcyjnych regulacji normatywnych. Organy podatkowe powinny zatem skupić się na szukaniu przestępców, a nie na karaniu na wszelki wypadek wszystkich podatników. Taka profilaktyka z pewnością nie przyniesie żadnych długofalowych korzyści.

Pozostaje poczekać i zobaczyć, jaki kształt ostatecznie przybiorą przepisy o klauzuli obejścia prawa. Wydaje się niestety, że mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Pewne jest natomiast to, że spowodują jeszcze większy chaos w relacji podatnik – fiskus. Zwłaszcza że już w styczniu zaczną obowiązywać przepisy o rozstrzyganiu wątpliwości interpretacyjnych w prawie podatkowym na korzyść podatnika. Jak w takim razie pogodzić tę zasadę z projektowaną klauzulą? Jak nic, będzie to nowa linia sporów, których finały będą rozstrzygane dopiero w sądach.

Krzysztof Koślicki
redaktor naczelny
www.podatki.biz

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz