Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Facebook

17.02.2015

Historia prawdziwa: To nie tylko podatki są winne

Ciągle powtarza się, że IKE i IKZE są mało popularne, ponieważ nie ma w zasadzie żadnych znaczących zalet korzystania z tych rozwiązań. Okazuje się, że to nie tylko podatki są winne.

Podszedłem do stanowiska i powiedziałem, że chciałbym otworzyć konto IKE i przenieść środki z innego konta. Pan dziwnie się na mnie popatrzył i spytał, jakie konto chcę otworzyć. Mówię więc, że IKE – indywidualne konto emerytalne. Pan myśli, myśli i krzyczy do koleżanki siedzącej przy drugim stanowisku: Ania, otwierałaś kiedyś IKE? Pan chce otworzyć IKE, ale ja tego nie robiłem nigdy i nie wiem jak.

Ania na to, że też nie wie, jak to się robi, ale spyta kolejnej koleżanki. Kolejna koleżanka też nie wiedziała, ale przynajmniej miała odwagę spróbować. Skierowano mnie więc do niej.

Usiadłem. Pani rezolutnie uprzedziła mnie, że to trochę potrwa, bo ona tego IKE to nigdy nie otwierała, a w ogóle, to czy ja na pewno tego IKE chcę, bo to się nie opłaca. Sugerowała akcje, radośnie tłumacząc, że miałaby wtedy prościej, bo odesłałaby mnie do agenta transferowego.

Byłem uparty i wciąż chciałem IKE. Pani zatem zadzwoniła na infolinię, która miała jej pomóc w otwarciu dla mnie konta. Czekanie na połączenie trwało pewnie jakiś kwadrans. Wreszcie udało się połączyć, pracownik wewnętrznej infolinii też nie od razu wiedział, jak się otwiera IKE, znów trzeba była na coś czekać.

Umowę wreszcie udało się stworzyć. Dostałem dokumenty do podpisu. Okazało się jednak, że zawierają błąd. Wskazano w nich, że osoba uposażona przeze mnie po mojej śmierci otrzymałaby jeden procent (a nie jak wskazywałem sto procent) zgromadzonych środków. Zabawa z systemem zaczęła się więc na nowo.

Znowu nikt nie wiedział, jak to poprawić. Pracowników dookoła było pewnie z dziesięciu. Na infolinię chwilowo nie dało się już dodzwonić. Pani mnie obsługująca poszła nawet po pomoc do kierowniczki oddziału, ale i ta nie za bardzo potrafiła pomóc.

W końcu obsługującej mnie pani udało się dodzwonić na infolinię, na której dowiedziała się, że tego zmienić elektronicznie i prosto nie można. Że konieczne jest wypisanie nowych danych uposażonego ręcznie i wysłanie wszystkiego do centrali. Od razu zostało to zrobione, jaki jednak będzie skutek tej zmiany, póki co nie jest pewne. Dokumenty są teraz gdzieś w drodze, a ja na razie nie mam nawet możliwości zweryfikowania tego, ile może dostać ta uposażona przeze mnie osoba. Całe sto procent czy może tylko jeden? Mam się dowiedzieć za jakieś dwa tygodnie. Wtedy dokumenty na pewno (!?) mają już być w centrali.

Cała ta historia pokazuje, że to wcale nie podatki są winne, że konta emerytalne są tak mało popularne. Może przyczyna leży również w instytucjach, które mają prowadzić te konta? Te wszystkie banki, fundusze – jak się okazało – są po prostu kompletnie nieprzygotowane do sprzedaży i obsługi tych produktów.

W moim przypadku zawarcie umowy trwało dokładnie z zegarkiem w ręku godzinę i dwanaście minut. Byłem zdeterminowany i chciałem to załatwić, ale dla ilu potencjalnych chętnych byłoby to za długo?

Może zatem promocję IKE i IKZE trzeba zacząć od dokładnego przeszkolenia pracowników, którzy będą się tym zajmować? Dopiero wtedy może się okazać, że nam wszystkim zależy na oszczędzaniu na emeryturę i że nie jest tak, że Polacy swoją finansową przyszłość mają gdzieś.

Krzysztof Koślicki
redaktor naczelny
www.podatki.biz

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz