Szukaj
Wykop ten artykuł Dołącz do nas na Facebooku
REKLAMA

Ważne informacje w serwisie:




Artykuły: Aktualności - podatki, rachunkowość, ZUS, gospodarka

24.05.2021

Estoński CIT jest zbyt skomplikowany dla polskich firm?

Wprowadzony w Polsce tzw. estoński CIT cieszy się niewielkim powodzeniem wśród firm. Okazuje się, że do tej pory skorzystało z niego około 330 firm, podczas gdy w rządowych zapowiedziach oczekiwano, że będzie to nawet 200 tys. przedsiębiorstw. Jak oceniają eksperci, mechanizm jest zbyt skomplikowany dla firm, a lista zasad i wyjaśnień jest dłuższa niż cała estońska ustawa o podatku dochodowym.

Cały proces legislacyjny spowodował, że z estońskiego CIT-u w Polsce oprócz przymiotnika „estoński” tak naprawdę nic nie zostało. Polski ustawodawca chciał wprowadzić podatek, który będzie probiznesowy, chciał być nowoczesny, natomiast znowu się to nie udało – powiedział w rozmowie z agencją Newseria Biznes senior partner w Kancelarii Thompson & Stein oraz członek zarządu Polsko-Estońskiej Izby Gospodarczej, Artur Kuczmowski.

Obowiązujący w Polsce od 1 stycznia 2021 r. tzw. estoński CIT to ryczałt od dochodów spółek kapitałowych. Polski odpowiednik estońskiego rozwiązania jest jednak uznawany za znacznie bardziej skomplikowany. Chodzi m.in. o konkretne bariery wejścia oraz stosunkowo restrykcyjne wymogi, które firma musi spełnić, by móc skorzystać z tego mechanizmu.

W Polsce estoński CIT jest skierowany do ograniczonej liczby podmiotów, ponieważ mogą z niego korzystać mikro-, małe i średnie spółki kapitałowe (z o.o. i akcyjne) o przychodach brutto na poziomie nieprzekraczającym 100 mln zł rocznie. Udziałowcami mogą być wtedy wyłącznie osoby fizyczne, które jednocześnie nie posiadają udziałów w innych podmiotach. Pozostałe warunki obejmują wykazywanie nakładów inwestycyjnych, zatrudnianie co najmniej 3 osób oraz nieprzekraczanie przez przychody pasywne przychodów z działalności operacyjnej.

W efekcie skomplikowanych zasad estoński CIT cieszy się na razie bardzo umiarkowaną popularnością. Okazuje się, że dotychczas skorzystało z niego nieco ponad 330 firm. Ministerstwo Finansów liczyło natomiast, że w pierwszych latach liczba przedsiębiorstw, które zdecydują się na to rozwiązanie, wyniesie łącznie ok. 200 tys.

Od Estończyków możemy się nauczyć, że system podatkowy powinien być prosty, przejrzysty i czytelny. W Estonii istnieją trzy dwudziestki: 20 proc. podatku dochodowego płaci Estończyk od swojego osobistego dochodu, 20 proc. płaci firma i 20 proc. wynosi podstawowa stawka VAT. Nie ma progresywnych systemów, nie ma ulg, nie ma systemu preferencji podatkowych – to jest niepotrzebne. System jest przejrzysty i prosty, a dzięki temu można jednocześnie zdecydowanie odchudzić administrację. Tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy faktycznie odchudzenie administracji w dłuższej perspektywie leży w interesie tych, którzy o tym decydują – dodaje Kuczmowski.

mp

 

Ostatnie artykuły z tego działu

Wszystkie artykuły z tego działu »

rozwiń wszystkie »Wasze komentarze

skomentuj

dodaj nowy komentarz

komentarz:
podpis:
 

Drodzy Użytkownicy podatki.biz. Choć czytamy uważnie Wasze komentarze, nie odpowiadamy na pytania w kwestiach szczegółowych. Zadając je, kierujecie je nie do nas, a do innych Użytkowników podatki.biz. Jeżeli chcecie wyjaśnić lub rozwiązać jakiś problem, zachęcamy do skorzystania z naszego forum dyskusyjnego - www.podatki.biz/forum

Zespół podatki.biz