W świetle art. 5 ust. 1 pkt 1 oraz art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o VAT, aby dana czynność mogła być uznana za usługę, musi być skierowana na zewnątrz i nie może służyć samemu podatnikowi. Usługą nie będzie więc udostępnienie składników majątkowych przez podatnika innemu podmiotowi ani też przekazanie mu innych świadczeń, jeżeli mają one być wykorzystywane tylko na potrzeby działalności samego podatnika, a nie do celów osobistych podmiotu, któremu zostały przekazane — orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku.
O co toczył się spór?
Organy skarbowe stwierdziły, że spółka w zamian za usługi zarządzania świadczone na jej rzecz przez menedżera, będącego jednocześnie prezesem zarządu, na podstawie kontraktu menedżerskiego z listopada 2001 r., obok wypłacanego mu wynagrodzenia dodatkowo świadczyła także na jego rzecz usługi w postaci udostępnienia mu składników swojego majątku (pomieszczenia biurowego, komputera, samochodu służbowego), a przy pomocy osób trzecich — usługi telefoniczne, taxi, parkingowe (rozliczenie kosztów podróży służbowych). Ich zdaniem świadczenia te stanowią drugą formę wynagradzania zatrudnionego przez spółkę menedżera i mają konkretny wymiar finansowy. Skutki podatkowe udostępnienia menedżerowi przez właścicieli przedsiębiorstwa własnego mienia należy — według organów podatkowych — rozpatrywać w kontekście umowy handlowej, zawartej pomiędzy dwoma niezależnymi podmiotami. W konsekwencji organy podatkowe przyjęły, że udostępnienie menedżerowi składników majątku oraz usług obcych jest świadczeniem usług w rozumieniu art. 8 ust. 1 Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. nr 54, poz. 535, z późn. zm.; dalej: ustawa o VAT). Organy podatkowe stwierdziły, że usługi te podlegają opodatkowaniu, czego jednak spółka nie uczyniła.
Wyrokiem z 16 maja 2007 r., sygn. akt I SA/Bk 166/07, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uchylił powyższą decyzję organu drugiej instancji.
W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że organy podatkowe nie wzięły pod uwagę, że menedżer, niezależnie od charakteru i celu zawartej ze spółką umowy o zarządzanie, był również członkiem zarządu spółki, w związku z czym miał wynikający z przepisów prawa obowiązek prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania. Zdaniem sądu organy podatkowe, przyjmując za zasadne opodatkowanie podatkiem od towarów i usług ponoszonych przez spółkę kosztów jego działania, nie ustaliły, czy sporne koszty powstały w związku z wykonywaniem przez niego czynności w związku z zawartą umową o zarządzanie czy pełnieniem przez niego funkcji prezesa zarządu spółki.
Mając na uwadze treść wskazanego wyżej orzeczenia sądu, dyrektor izby skarbowej uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Rozpoznając powtórnie sprawę, organ pierwszej instancji wezwał podatnika do złożenia wyjaśnień, czy spółka ponosiła w lutym 2006 r. wydatki związane z wykonywaniem przez menedżera obowiązków na...