Wysuwam śmiałą tezę: nie ma w Polsce przepisu, który jest spójny do samego końca i nie jest sprzeczny z innym przepisem. Czasem niespójność jest pozorna, co nie znaczy, że nie występuje. Przykładem może być e-faktura. W przepisie e-faktura jest, w urzędzie skarbowym nie występuje, chociaż po ostatniej wojnie medialnej można powiedzieć, że nie występowała. Założę się jednak, że na wszelki wypadek wielu przedsiębiorców e-fakturę drukuje, zgina w pół, że niby przyszła pocztą i wsadza do segregatora z napisem „Faktury VAT 2010”.
Z inną sprzecznością muszą się uporać gminy, które wpadły na pomysł budowania pomieszczeń tymczasowych. I tu proszę o uwagę, bo poziom braku spójności jest złożony. Pomieszczenie tymczasowe to coś na kształt mieszkania o minimalnym standardzie. Ma być dach, woda, wspólna kuchnia, sanitariaty. Do takiego pomieszczenia można wyeksmitować obywatela, który uchyla się od płacenia czynszu i nie ma szans na „resocjalizację”. Każda gmina oczywiście może zbudować dowolną ilość pomieszczeń tymczasowych, pod warunkiem że przy budowie będą miały zastosowanie przepisy budowlane, które zabraniają budowania takich pomieszczeń bez samodzielnej łazienki na przykład. To znaczy pomieszczenia o tak niskim standardzie zbudować można, ale nie można tam kwaterować ludzi, a jak człowieka chcemy zakwaterować, to musi być łazienka. Dodatkową ciekawostką jest fakt, że jak sama nazwa wskazuje, w takim pomieszczeniu można przebywać tymczasowo, po tymczasie gmina musi delikwenta przenieść, nawet do tego samego pomieszczenia. Ważne, że tymczasowo.
Ostatnio miałem okazję zetknąć się z brakiem spójności w motoryzacji. Kiedy kupowałem samochód za granicą, bardzo ucieszył mnie zdrowy rozsądek polskich legislatorów, którzy przytomnie stwierdzili, że skoro samochód ma ważny przegląd techniczny w kraju kupna (unijnego), to przy pierwszej rejestracji w Polsce sprawność samochod...