Plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych nie jest merytorycznym planem naprawy finansów państwa, ale politycznym scenariuszem działań rządu – uważa ekonomiczny ekspert Business Centre Club Janusz Zieliński. Jego zdaniem, chociaż znaczna część propozycji zawartych w dokumencie jest słuszna, to zabrakło konkretów na temat sposobów ich realizacji.
Według BCC, wprowadzenie programu w życie wymaga przyjęcia wielu nowych ustaw. Ich projekty mają być gotowe do końca 2010 r., ale ich przeforsowanie nie będzie łatwe z powodu napiętego kalendarza wydarzeń politycznych w tym i przyszłym roku. Jednocześnie resort finansów przyznaje, że Plan nie jest zestawem gotowych działań, ani projekcją obniżania deficytu i długu publicznego – zwraca uwagę BCC.
Jak podkreśla Janusz Zieliński, rządowemu planowi brakuje kontekstu makroekonomicznego. Scenariuszem w tym zakresie miała być aktualizacja planu konwergencji, czyli spełnienia kryteriów z Maastri...