Z 7,3 do 3 proc. ma spaść składka odprowadzana od pensji do otwartych funduszy emerytalnych. Pozostałe 4 proc. trafi na specjalne konto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zmiana ma na celu obniżenie kosztów obsługi otwartych funduszy emerytalnych, dzięki czemu emeryci otrzymają wyższe emerytury.
Obecnie składka emerytalna odprowadzana w wysokości 19,52 proc. wynagrodzenia jest dzielona na dwie części: jedna, odpowiadająca 12,22 proc. płacy, trafia do I filaru w ZUS, druga – w wysokości 7,3 proc. - jest przelewana do otwartych funduszy emerytalnych.
Gdyby obecny model został utrzymany, w przyszłym roku rząd musiałby przekazać do OFE 22 mld zł. 60 proc. tej kwoty (około 13 mld zł) zostanie przeznaczone na obowiązkowy wykup obligacji Skarbu Państwa, a pozostałe 40 proc. (około 9 mld zł) fundusze będą mogły zainwestować w inne instrumenty finansowe. Od całej sumy OFE pobiorą prowizję.
Wykup o...