Co dziesiątego urzędnika zamierza w przyszłym roku zwolnić rząd. Nie wyklucza się też obniżki wynagrodzeń i skracania czasu pracy. Cięcia miałyby przynieść blisko miliard złotych oszczędności rocznie. To ambitny i słuszny plan, jednak pod warunkiem, że będzie opierał się na przeglądzie i racjonalizacji zatrudnienia, a nie cięciu etatów „na ślepo”, po równo w każdej jednostce – ocenia Business Centre Club.
Projekt ustawy o racjonalizacji zatrudnienia zakłada zwolnienia w ministerstwach, urzędach wojewódzkich, agencjach rządowych, ZUS, KRUS, NFZ, NFOŚ i PFRON, a nawet w urzędach skarbowych. Mają za nią odpowiadać szefowie urzędów. Jeżeli nie znajdą oszczędności, będą groziły im za to sankcje i kary finansowe.
Zdaniem BCC, zidentyfikowanie grup urzędników, którzy są niezbędni, nie jest trudne. Przede wszystkim należy zacząć od ustalenia, jaki zakres odpowiedzialności obejmują poszczególne stanowiska i w jakim stopniu pokrywa się on z kompetencjami innych urzędników. Ważne jest również ustalenie, ile czasu powinno zajmować wykonywanie poszczególnych zadań oraz czy są do nich delegowani kompetentni ludzie. Przerost s...