Interpelacja nr 17021 do ministra finansów w sprawie faktur VAT
Szanowny Panie Ministrze!
Prasa donosi, że resort finansów nie zgadza się ze stanowiskiem, że faktura wysłana e-mailem czy faksem jest tak samo ważna, jak przesłana pocztą. Stan faktyczny jest następujący: Ministerstwo Finansów uznaje dziś tylko dwa rodzaje faktur: papierowe wysyłane pocztą lub kurierem albo elektroniczne, mało popularne, bo firmy muszą zapłacić za tzw. bezpieczny e-podpis. Jednak od lat tysiące firm w Polsce przesyłają sobie faktury e-mailem w zwykłym pliku, ponieważ jest to rozwiązanie szybsze, wygodniejsze i tańsze. Nie płaci się za znaczki ani koperty. Problemem jest to, że urzędy skarbowe twierdzą, że to nielegalne. W razie kontroli firmom grożą kary finansowe. W praktyce prowadzi to jednak do absurdu. Przedsiębiorcy zmuszeni przez urzędników faktury z e-maila drukują i zginają na pół, żeby wyglądały jak wyjęte z koperty. Wówczas urząd nie może przedsiębiorcy nic zarzucić, bo żaden przepis nie nakazuje przechowywania kopert. Powyższy nonsens trwa od kilku lat, choć unijne przepisy wręcz zachęcają do wysyłania faktur e-mailem. Praktyka urzędów skarbowych jest niezrozumiała w kontekście obietnic, jakie składa rząd, twierdząc, że ułatwi życie przedsiębiorcom, zdereguluje, uprości i odbiurokratyzuje. Rząd chce wprowadzić Polskę w wiek Internetu i nowych technologii. Powstają specjalne zespoły, komisje sejmowe i mnóstwo dokumentów, jednak nic z tego nie wynika.
W maju 2010 r. po kilku latach prawniczych nieścisłości Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok dla firm istotny, uznając, że faktura wysłana w e-mailu czy faksem jest tak samo ważna, jak ta przesłana pocztą. Jednakże Ministerstwo Finansów informuje, że respektuje rozstrzygnięcia sądu, co nie oznacza, że podziela argumentację prawną. Stanowisko Ministerstwa Finansów oznacza dla przedsiębiorców, że wyrok NSA jest prawomocny, ale firmy dalej będą musiały chodzić na pocztę. Resort finan...